Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kino gangsterskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kino gangsterskie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 15 maja 2017

"Dawno temu w Ameryce": David "Noodles" Aaronson

Sergio Leone to mistrz filmowej nostalgii. Twórca świadomy, refleksyjny, inteligentnie sięgający do tradycji kina. Tak też jest oczywiście w "Dawno temu w Ameryce" - łącznie z kulinarną ksywką głównego bohatera.
Noodles, co oznacza  makaron lub kluski. Natychmiast pojawia się oczywiście skojarzenie z Leone jako Włochem, twórcą tzw. spaghetti westernu. Wyraźnie reżyser sięga tu do autoironii i puszcza oko do widza.
Z drugiej strony, pseudonim przekazuje określone informacje na temat charakterystyki bohatera. Słowo noodle ma w języku angielskim niejednoznaczne konotacje: oznacza zarówno głuptas, czy prostak, jak i – rozum (use your noodle oznacza tyle, co use your brain) lub kombinować, przemyśleć (na przykład w sformułowaniu noodle over the problem). Ta etymologiczna ambiwalencja odzwierciedla opartą na sprzecznościach charakterystykę bohatera: zaradnego i wpływowego (odniósł wszak sukces w gangsterskim świecie), ale też pozostającego prostym i niewykształconym chłopakiem ze społecznych „nizin”; agresywnego i zagubionego, oszukującego i oszukanego...

środa, 10 maja 2017

"Dawno temu w Ameryce": charlotte russe

Plakat autorstwa
Jana Młodożeńca
Ostatnio - w ramach domowej (całkowicie dobrowolnej) akcji "wieczory z klasyką" - obejrzeliśmy ponownie "Dawno temu w Ameryce" (1984) Sergio Leone. Moja ocena pozostaje bez zmian. Odpowiada mi taki klimat - gęsty i intensywny; intryguje mnie nostalgiczna i autotematyczna refleksja nad statusem kina gangsterskiego. I - rzecz jasna - smakują mi kulinarne "momenty": nieliczne, ale za to niezwykle naznaczone sensem. Jedną z takich kulinarnie intensywnych scen jest ta rozgrywająca się wokół słodkiego deseru - charlotte russe. 

Dawno, dawno temu, w nowojorskiej cukierni chłopak imieniem Patsy długo wybierał deser. Trudno się dziwić, bo decyzja miała być arcyważna dla jego chłopięco-męskiej przyszłości. Deser to bowiem stanowić zapłata dla starszej koleżanki - Peggy - za zaserwowanie mu "pierwszego razu". Czy wkrótce Patsy stanie się mężczyzną?


środa, 23 listopada 2016

Filmowa włoska kuchnia: Spaghetti z sosem pomidorowym i pulpetami

Jeśli wziąć pod uwagę kulinarne upodobania filmowych bohaterów włoskiego pochodzenia, za najbardziej tradycyjną potrawę Italii trzeba by uznać makaron z sosem pomidorowym i mięsnymi pulpetami.


Ta mało wysublimowana potrawa, którą trudno nawet "ładnie" sfilmować, zrobiła oszałamiającą filmową karierę zwłaszcza za sprawą kina gangsterskiego, w którym wielu bohaterów ma włoskie korzenie. Ale nie tylko. Czy się to Włochom podoba, czy nie, makaron z pulpetami uchodzi bowiem w USA za typowo włoską potrawę.



czwartek, 17 listopada 2016

Gangsterskie jedzenie (2): "Wróg publiczny"

Jeśli się nad tym dobrze zastanowić, kino gangsterskie - i samo zjawisko amerykańskiego gangsteryzmu - ugruntowane jest na kulinarnym zakazie: prohibicji, wprowadzonej z mocy 18. poprawki w 1919 roku. Gangsterzy - najpierw prawdziwi, a potem filmowi - zajęli się między innymi handlem alkoholu. I wtedy też prawdziwą karierę zrobiło samo słowo gangster, funkcjonujące wprawdzie już wcześniej w amerykańskim słowniku, ale używane rzadko.

Alkohol był źródłem dochodu gangsterów, ale też istotnym elementem prowadzonego przez nich bujnego życia towarzyskiego. Picie (i oczywiście towarzyszące mu jedzenie) oraz miejsca z nim związane (lokale gastronomiczne prowadzone lub współprowadzone przez gangsterów, ale też domowe kuchnie i jadalnie) są stotnymi elementami ikonografii gatunku. Jedzenie i towarzyszące mu czynności szybko zaczęły być przez twórców filmów gangsterskich wykorzystywane do budowania charakterystyki bohaterów i definiowania łączących ich relacji. Interesujący przykład pojawia się już w jednym z "trójcy" otwierającej historię gatunku - we "Wrogu publicznym" (1931) Williama Wellmana.

wtorek, 15 listopada 2016

Gangsterskie jedzenie (1): "Chłopcy z ferajny"

Rebecca Epstein pisze o filmie gangsterskim jako przykładzie gatunku zależnego od jedzenia (food-dependent genre). Kino gangsterskie dostarcza wielu przykładów niezapomnianych scen kulinarnych. Jedzenie jest w nich orężem przemocy oraz narzędziem demonstracji władzy i dominacji, wyznacza też ramy przynależności (do określonej grupy, w tym grupy narodowej). 

Świetnym przykładem filmu gangsterskiego, w którym sceny kulinarne pełnią funkcje metaforyczne i budują dramaturgię zdarzeń, są z pewnością "Chłopcy z ferajny" (1990) Martina Scorsese.